Designierskie słuchawki na każdą kieszeń

Kilka dni temu pytałam Was na Facebooku, który kolor słuchawek Urbanears mam wybrać. Wahałam się pomiędzy czerwonymi a szarymi – wybrałam te drugie, bo wydają mi się być bardziej uniwersalne. Szukając dobrych i jednocześnie fajnie wyglądających słuchawek przejrzałam mnóstwo stron i sklepów, by znaleźć spełniające wszystkie oczekiwania. Pomyślałam więc, że fajnie byłoby zrobić zestawienie, biorąc pod uwagę tylko wygląd i cenę słuchawek.

Nie znam się na technikaliach – dla mnie słuchawki mają być wygodne, a muzyka czysta, bez szumienia i innych podobnych “efektów specjalnych”. Przy wyborze słuchawek do tego zestawienia szukałam takich, których paleta kolorystyczna będzie jak najbogatsza. Czarne są spoko, ale coraz częściej na ulicy można spotkać coraz bardziej odważne kolory.

Zaczęłam od tysiąca złotych i lecę w dół – uważam, że dla kogoś, kto lubi posłuchać muzyki rekreacyjnie i nie planuje używać słuchawek do celów profesjonalnych, kwota 1 tys. jest i tak bardzo wygórowana.

Dr. Dre Beats MIXR (od 890zł)

Wyglądają bardzo przyjemnie, nie są ogromne, a ich dużą zaletą jest szeroka gama kolorystyczna do wyboru.Produkowane przy współpracy z Davidem Guettą, są świetnie oceniane na rożnych forach, zarówno pod względem wyglądu, wykonania jak i jakości dźwięku.

przerywnik

Sennheiser Momentum On-Ear (od 699zł)

Bardzo ładny design, kolory stonowane, zdecydowanie bardziej klasyczne od poprzednich. Połączenia różnych materiałów dało fajny, nowoczesny wygląd. Doceniane są za świetną jakość dźwięku, dobry bas i solidne wykonanie. Mnie urzekły metalicznymi wykończeniami i pastelowymi kolorami. Cudo!

przerywnik

Skullcandy Aviator (od 499zł)

Tutaj mamy całkiem inną stylistykę – owalne, przeźroczyste nauszniki, skórzany pasek i charakterystyczne logo. Słuchawki Skullcandy to renoma sama w sobie, sygnowana znanymi nazwiskami. Ten model, wykonany z poliwęglanu i aluminium  powinien dobrze służyć wszystkim amatorom mocnego grania.

przerywnik

Marshall Major (od 299 zł)

Jak dla mnie najbardziej klasyczny model w całym zestawieniu. Kwadratowe poduszeczki, solidny pasek i spiralowy kabel – Marshall  to w końcu kultowa firma , więc jej słuchawki muszą dobrze brzmieć i dobrze wyglądać. Pozłacane elementy i podpis Jima Marshalla dopełniają wrażenia, że mamy w rękach świetne i dopracowane słuchawki.

przerywnik

Sony MDR-10RC (od 379zł)

Proste, klasyczne – ale niech nie zmyli Was ich wygląd. Mieliśmy okazję posłuchać jak się sprawują i właśnie dlatego znalazły się w tym poście. Dźwięk jest bardzo czysty,  zarówno utwory rockowe jak i klasyczne brzmiały niesamowicie. Poza tym gąbeczki w tych słuchawkach są bardzo przyjemne i miękkie dzięki czemu dłuższe ich używanie jest bardzo komfortowe. Po części jest to też zasługa ich niewielkiej wagi. Dostępne w trzech wersjach kolorystycznych. Godne polecenia – Strajder już się na nie czai 🙂

przerywnik

Urbanears Plattan (od 199zł)

Mój wybór – od kilku dni dumnie je testuje i już mogę powiedzieć, że za tą cenę, to bardzo dobre słuchawki. Są wygodne w użytkowaniu (póki co tylko 2 godziny bez zdejmowania, zobaczymy jak to wygląda przy dłuższym użytkowaniu). Kabel się nie plącze, słuchawki dobrze przylegają. Wybór kolorów jest ogromny, więc jest w czym wybierać.

przerywnik

Philips SHL5205 (od 99zł)

Model podobny do powyższych Ubranearsów, jednak bardziej masywny. Standardowo, można je dostać w kolorze białym i czarnym, oprócz tego mamy też inne, żywe kolory. Prosty, minimalistyczny wygląd i niska cena przysporzyły tym słuchawkom dużą ilość fanów.

przerywnik

Oto moje typy – są bardzo zróżnicowane, zarówno pod względem wyglądu jak i ceny. Jeżeli macie jakieś propozycje, które powinny znaleźć się w tym zestawieniu, dajcie koniecznie znać. A może macie któreś z wymienionych słuchawek i chcecie się podzielić opinią o nich?

Zapisz